DCS World Polska, VFW-304

Pełna wersja: ECM co to jest, z czym się to je.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
ECM - ELECTRONIC COUNTER MEASURE 
W baardzo wielkim skrócie - elektroniczne przeciwdziałanie/zakłócanie, dosłownie "elektroniczny środek zaradczy" - określenie w terminologii wojskowej/lotniczej systemów/środków mających na celu obronę własnych jednostek, sprzętu itp przed działaniem urządzeń elektronicznych przeciwnika. 

W przypadku który nas interesuje - lotnictwo - chodzi o zastosowanie urządzeń elektronicznych w celu ukrycia rzeczywistej pozycji samolotu przed radarami przeciwnika, utrudnieniu im namierzenia i przede wszystkim naprowadzenia nań pocisków rakietowych czy też naprowadzanych radarem baterii AAA. 

Początki tego typu "poważnego" przeciwdziałania to wojna w Wietnamie i testowane wtedy i wdrażane systemy zakłócające jak i wykrywające pracujące radary stacji naprowadzających rakiety tzw. SAMów. Trochę później zaczęto myśleć o takim samym przeciwdziałaniu wobec samolotów przeciwnika używających rakiet naprowadzanych radiolokacyjnie. Wraz z rozwojem radarów pokładowych i systemów naprowadzania pocisków rakietowych przenoszonych przez samoloty stało się jasne, że same manewry nawet w połączeniu z wyrzucanymi dipolami (chaff) nie wystarczą do zdobycia i utrzymania przewagi w powietrzu. 

Przeskoczymy teraz jakieś 15-20 lat do czasów kiedy czymś "normlanym" stały się zasobniki typu dzisiaj stosowanych AN/ALQ 131 czy AN/ALQ-184 lub systemy integrowane z całymi płatowcami jak F-15 czy F/A-18.

Więc czym w skrócie jest taki system zabudowany w płatowcu lub umieszczony w podwieszanym zasobniku i do czego konkretnie służy oraz jak z nim sobie radzić w walce powietrznej. 

1 - zasada działania systemów ECM.

Bez znaczenia czy lecimy F-16C z podwieszonym AN/ALQ-184 czy F/A-18 lub F-15 które mają "w sobie" system ECM - działają one tak samo. Zadaniem, które mają wykonać, to wysłanie w kierunku próbujących namierzyć samolot radarów jak największej ilości transmisji radiowych, na jak największej ilości częstotliwości w jak najbardziej nieuporządkowany sposób. Efektem ma być stworzenie maksymalnie dużej ilości ech radarowych które uniemożliwią ocenę odległości do faktycznego-właściwego echa radarowego samolotu.

Radar na podstawie odbitych od celu własnych fal radiowych, a dokładniej pomiaru czasu między ich wysłaniem a powrotem jest stanie poza określeniem pozycji określić także prędkość, kierunek przemieszczającego się obiektu a przede wszystkim odległość do niego. Wysłanie w kierunku radaru silnych transmisji nie zakłóci możliwości określenia jego pozycji ale skutecznie uniemożliwi ocenę odległości, prędkości oraz kierunku w jakim się obiekt porusza. Przekłada się to na fakt braku możliwości naprowadzenia rakiety na cel. Możemy ja wystrzelić w kierunku celu - ale nie wiemy, czy rakieta doleci (brak danych o odległości do celu) jak również utrudnione jest przewidzenie i wyznaczenie "drogi na przechwycenie" dla pocisku. 

Tak więc lecąc w kierunku samolotu wroga, który ma włączony/uruchomiony system ECM nie mamy możliwości skutecznego odpalenia pocisku naprowadzanego radarem. Pisałem już o tym przy okazji omawiania trybu HOJ w którymś z tematów "o radarze" i jego trybach. 

Nasuwa się pytanie: czy mamy szanse skutecznie zaatakować taki cel?

Ciężko odpowiedzieć uogólniając. Dlaczego każda z maszyn w DCS - być może jak i w rzeczywistości inaczej używa ECM oraz inaczej sobie z nim radzi. Spróbujmy po kolei ale najpierw zrobię jedno założenie:

NIE ZNAJĄC DOKŁADNIE MODUŁÓW TAKICH JAK:
A-10C, F-16C, F/A-18C, AV-8B, MIRAGE-2000C,
OPISZĘ DOKŁADNIE PRZYPADEK F-15C ORAZ TO CO WIEM O POWYŻSZYCH LICZĄC NA TO, ŻE KTOŚ UZUPEŁNI DANE DOTYCZĄCE RESZTY LUB PRZYNAJMNIEJ SKORYGUJE TO CO TU NAPISZĘ.

Lecąc F-15C kiedy przeciwnik (bądź sojusznik) włączy ECM w tryb ciągłej pracy - emisji zakłóceń - na radarze zobaczymy linię pionową składająca się z kilku powielonych ech radarowych samolotu. W takiej sytuacji najczęściej nic nie da zmiana skali  pracy odległości radaru bo taki sam "syf" zobaczymy na nastawie 160 mil jak i na 20 milach. Komputer radaru nie da rady ocenić odległości więc będzie nam w każdym zakresie odległości wyświetlał kilka ech tego samego celu. 

[Obrazek: HOJ-1.jpg]

Znany już niektórym obrazek Wink 

Jak widać tu mamy maksymalny zasięg radaru 80 mil ale jakiego byśmy nie wybrali i tak efekt będzie taki sam. Co możemy zrobić?

 - Możemy lecieć tak długo w kierunku przeciwnika aż zbliżymy się na odległość około 20 mil (25-20 mil) kiedy to radar będzie w stanie już odseparować rzeczywiste echo samolotu i odrzucić zakłócenia. Wtedy zobaczymy normalny odczyt i będziemy mogli spokojnie cel zalokować i ostrzelać. Problem w tym, że o ile sami nie mamy włączonego ECMa i przeciwnik jest w stanie ocenić odległość do nas zapewne strzeli znacznie wcześniej. 

 - Możemy odpuścić i zmienić kierunek lotu licząc na to, że przeciwnik jest na tyle daleko, że nas nie dogoni i nie ostrzela. Kiedy zniknie nam z ekranu RWR zawrócić w jego stronę i spróbować znów go znaleźć radarem. 

 - Możemy -w przypadku F-15C - spróbować wystrzelić w trybie "Home on Jam" licząc, że cel jest w zasięgu rakiety i rakieta kierując się na źródło emitowanych sygnałów trafi (podobnie jak HARM).

To w zasadzie trzy możliwe scenariusze w przypadku F-15C jeżeli chodzi o atak przeciwko celowi używającemu ECM. 

Tu należy się pewne uzupełnienie informacji, mogące przesądzić o losie walki. W przypadku walki z samolotami produkcji byłego ZSRR obecnie Rosji w zasadzie wszystko co wyżej wygląda jak opisałem. W przypadku walki z F-16, F/A-18 jest trochę bardziej skomplikowanie - problem w tym, że w F/A-18C ECM działa niejako automatycznie - zakładam, że podobnie jest w F-16C. Kiedy lecimy na któryś z tych samolotów z włączonym ECM jest trochę "łatwiej" o ile używamy trybu TWS własnego radaru. Tak długo jak nasz radar nie zalokuje na "twardo" przeciwnika w F-16 czy F/A-18 będziemy mieli komplet danych - wysokość, odległość, prędkość i kierunek celu. W trybie TWS spokojnie wystrzelimy pocisk i nic się nie zmieni do chwili przejścia rakiety w tzw. PITBULLa. Dopiero wtedy kiedy system RWR przeciwnika wychwyci zalokowanie się pocisku uruchomi aktywny tryb ECM. Jeżeli będziemy lokowali cel w trybie LRS i od razu zalokujemy go na twardo  - radar przejdzie w tryb STT natychmiast systemy RWR i ECM F-16 i F/A-18 uruchomią transmisję ECM co poskutkuje "zasianiem" kilku ech na ekranie radaru i utratą locka. Możemy wtedy ponownie zalokować "linię kilku ech" i użyć trybu HOJ. 

Tak to wygląda z punktu widzenia ataku F-15C.

A teraz jak korzystać z ECM w F-15C?

Podstawową metodą/sposobem użycia tego systemu jest włączenie go kiedy zbliżamy się do strefy kontrolowanej przez przeciwnika i w której spodziewamy się trafić na samoloty przeciwnika. Jeżeli jesteśmy od tej strefy jakieś 60-50 mil włączamy ECM i lecimy spokojnie dalej. Jeżeli pojawią się przeciwnicy to nie powinni mieć możliwości zalokowania nas z odległości powyżej 20-25 mil. Jak już wspominałem, dopiero taka odległość pozwala radarom odseparować zakłócenia z ECM i wyświetlić właściwe echo celu i zalokować na nim pociski. 

Jak się tak zastanowić to chyba jedyny sensowny sposób użycia ECMa w przypadku walki powietrznej. Każda próba użycia go już w trakcie samej walki na odległościach poniżej 40 mil naraża nas na dwa scenariusze 

- pierwszy atak na nas w trybie HOJ lub podobnym o ile przeciwnik ma taki w swojej maszynie, 

- drugi to zbliżenie się na odległość z którą radar przeciwnika sobie poradzi i odseparuje nas pozwalając normalnie nas zaatakować. 

Oddzielny temat to użycie ECMa przeciw naziemnym zestawom rakietowym. Kiedy zbliżamy się w zasięg pracy radarów SAM włączamy ECM i dzięki temu mamy większe szanse wymanewrowania rakiet z ziemi, które nie do końca są w stanie określić naszą pozycję i prędkość - co za tym idzie nie są w stanie skutecznie się naprowadzić. W tym przypadku (jak i poprzednim) pamiętajmy, że system ECM potrzebuje chwili na pełną aktywację. Nie działa od razu po włączeniu. 

Teraz spróbuję ocenić pracę radarów i ECMa w F-16 i F/A-18 ale jak wyżej - pisze to na podstawie szczątkowej wiedzy - coś jak wywiad ZSRR w czasie zimnej wojny Wink 

To co wiem i czego jestem pewien - oba te samoloty mają przewagę jeżeli mają kontakt z AWACSem. Dzięki datalinkowi i danym z AWACSa w zasadzie nie widzą zakłóceń kiedy włączamy w F-15 ECM. W teorii widza nas "normalnie" cały czas, i mogą próbować nas śledzić, lokować i ostrzelać. Wydaje się, że w F-15 w takiej konfrontacji mamy przerąbane. Ale jednak nie - obie maszyny nie mają konkretnej informacji o dystansie do nas. Najczęściej podawana odległość jest przekłamana o 10-15 mil. W przypadku F/A-18 może być podana odległość 99mil do nas. I tak jest znów do momentu kiedy nie zbliżymy się na około 22-23 mile. Wtedy radary znów są w stanie odseparować nasz właściwy sygnał i podać realne namiary.

Nie wiem ile i jakich trybów mają ECMy w F-16, F/A-18, AV-8B czy A-10. Ale z doświadczenia zakładam, że albo "sieją cały czas" - tryb który jest na pewno przydatny w atakowaniu celów naziemnych, uruchamiają transmisje w chwili namierzenia przez wrogi radar. Takie informacje to zawsze coś Wink 

W każdym razie każdy pilot F-16 czy F/A-18 powinien używać ECM w walce powietrznej podobnie jak to opisałem dla F-15. Innego sposobu dającego realną przewagę raczej nie ma. 

Jest jeszcze jedna kwestia - bardzo często lata się i walczy kompletnie nie używając tego systemu. Dlaczego? Gdzie? Kiedy? na serwerach multi gdzie lata się  randomowo latając samemu czy w parach po całej mapie szukając przeciwników / uciekając przed przeciwnikami. Metoda opisana wyżej ma sens kiedy wyraźnie są wyznaczone strefy operowania wrogiego lotnictwa. 

Wracając do F-16 i F/A-18, w walce powietrznej nie warto używać trybu pracy ECMa który włącza się po zalokowaniu przez przeciwnika. Dlaczego? Jeżeli przeciwnik zalokował cel to wie na jakiej "złapał" go odległości i nawet jeżeli chwile później włączy się ECM ma całkiem dużą szansę użyć trybu HOJ i zestrzelić taką maszynę. 

Jeszcze jedna uwaga - jeżeli przypuszczamy, że przeciwnik mógł odpalić rakietę w trybie HOJ i wiemy, że jest od nas na tyle daleko, żeby spróbować manewru defensywnego czy nawet ofensywnego wyłączmy ECM i skupmy się na próbie ataku zanim wystrzeli kolejną rakietę. Rakieta wystrzelona w trybie HOJ nie trafi nas po wyłączeniu ECMa - pocisk w tym trybie nie używa własnej głowicy do poszukiwania celu - tylko zbiera sygnały radiowe - nie odwracajmy się do niego anteną radaru i będzie OK. 

Tyle na początek. Jak poznam bliżej co i jak w innych maszynach w tym temacie dołożę coś więcej. Oczywiście jak ktoś ma ochotę coś dołożyć od siebie zapraszam.
Wczoraj znalazłem jeszcze jedno taktyczne zastosowanie ECMa.

Latając wzdłuż granicy strefy PvP na jednym z publicznych serwerów - nie mogąc jej przekroczyć z powodu ograniczeń tam zastosowanych - latałem z uruchomionym ECM. potencjalne samoloty przeciwnika które poruszały się w przestrzeni poza ta strefą żeby się zbliżyć musiały wejść w pobliże mojej pozycji z odległości ponad 80 mil - najbliższe lotnisko wroga. Czyli lecąc w moim kierunku nie były w stanie określić skutecznie odległości do mnie. 

Czyli poza wspomnianym wcześniej ofensywnym zbliżaniem się do strefy kontrolowanej przez przeciwnika, utrzymywanie CAPa również można skutecznie wspomóc tym systemem. Oczywiście z pełną świadomością, że "świecimy" jak choinka i dużo wcześniej widać nas na systemach typu RWR